Ponad 40 proc. uprawnionych zgłosiło się do zerowego etapu szczepień. Rząd chciałby więcej
Zmiana daty miała zadziałać na zasadzie swego rodzaju akcji reklamowej: na początku było zaledwie kilka dni na to, by się zgłosić do szczepień. Potem kilka razy wydłużano ten czas. To tak jakby ogłosić, że jakaś promocja trwa tylko do jutra, a potem przedłużyć ją o kolejne dni.
Nasi rozmówcy nie ukrywają, że chcieli też, aby pierwsze szczepienia zadziałały jak wiralowy filmik – i przekonały wahających się. I faktycznie – jak podaje resort – już po rozpoczęciu akcji szczepień liczba chętnych wzrosła o 100 tys. osób. W sumie zgłosiło się więc ok. 45 proc. z tzw. grupy zero, która miała przyjąć ochronę przed COVID-19 jako pierwsza. Jednak o sukcesie na razie trudno mówić. Byłby, gdyby odsetek wynosił chociaż 60–70 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.