Autopromocja

Służba zdrowia szczepi się opornie

Artur Zaczyński, Alicja Jakubowska
<p>Naczelna pielęgniarka CSK MSWiA Alicja Jakubowska podczas szczepienia przeciw Covid-19&nbsp;</p>PAP / Leszek Szymański
30 grudnia 2020

Ponad 40 proc. uprawnionych zgłosiło się do zerowego etapu szczepień. Rząd chciałby więcej

Resort zdrowia po raz kolejny przesunął termin zgłaszania się pracowników służby zdrowia do szczepień – tym razem do 14 stycznia. Powód? – Ludzie są na urlopach, a warto dać szansę wszystkim – usłyszał dziennikarz DGP w ministerstwie. Do wczoraj zgłosiło się 400 tys. osób z niecałego miliona uprawnionych do otrzymania zabezpieczającej dawki. Z czego niemal 6,5 tys. personelu medycznego jest już „po”.

Zmiana daty miała zadziałać na zasadzie swego rodzaju akcji reklamowej: na początku było zaledwie kilka dni na to, by się zgłosić do szczepień. Potem kilka razy wydłużano ten czas. To tak jakby ogłosić, że jakaś promocja trwa tylko do jutra, a potem przedłużyć ją o kolejne dni.

Nasi rozmówcy nie ukrywają, że chcieli też, aby pierwsze szczepienia zadziałały jak wiralowy filmik – i przekonały wahających się. I faktycznie – jak podaje resort – już po rozpoczęciu akcji szczepień liczba chętnych wzrosła o 100 tys. osób. W sumie zgłosiło się więc ok. 45 proc. z tzw. grupy zero, która miała przyjąć ochronę przed COVID-19 jako pierwsza. Jednak o sukcesie na razie trudno mówić. Byłby, gdyby odsetek wynosił chociaż 60–70 proc.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.