Narodowy przewoźnik bierze od europosłów za przelot nawet trzy razy więcej niż konkurenci. Dyktat cenowy w lotniczym połączeniu z Warszawy do Brukseli przechodzi najśmielsze oczekiwania. Za przelot do Brukseli zapłacić już trzeba tyle, ile do uważanego za bardzo drogi Paryża czy Londynu.
Narodowa linia żąda za bilet w obie strony, i to w klasie ekonomicznej, 800–900 zł. W klasie biznes cena windowana jest w zależności od terminu wylotu dwu-, a nawet trzykrotnie.
Konkurenci za tę samą trasę chcą trzy razy mniej. Jedyną niewygodą jest to, że lot do siedziby Unii Europejskiej trzeba odbyć z przesiadką w jednym z europejskich portów. – Z LOT-em podróżuje u nas tylko ten, kto musi – mówi anonimowo pracownik Biura Informacyjnego Parlamentu Europejskiego w Polsce.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.