Autopromocja

LOT przełamał opór Lufthansy i podbija Japonię

samolot, lotnisko
samolot, lotniskoShutterStock
28 listopada 2016

Od dzisiaj polskie linie zaczną sprzedawać bilety do Fukuoki, Sendai i Sapporo – dowiedział się DGP.

LOT, który od stycznia lata z Warszawy do Tokio, teraz robi kolejny krok. Od dziś w ramach biletu przesiadkowego z tokijskiego lotniska Narita da się polecieć dalej w głąb Japonii. Te połączenia będą wykonywane samolotami tamtejszych linii ANA. Jest to możliwe w ramach umowy o współdzieleniu kodu. To mechanizm, w ramach którego dwie linie oferują sprzedaż miejsc w tym samym samolocie. W tym przypadku LOT na sprzedanym bilecie ANA – np. z Sapporo do Tokio – umieszcza kod LO z adnotacją, że połączenie jest obsługiwane przez innego przewoźnika.

Potem linie dzielą się przychodami z biletów według algorytmów zapisanych w umowie. Japończycy zaś dostają dostęp do części siatki LOT, czyli mogą oferować swoim pasażerom bilety między Europą a Japonią z wykorzystaniem rejsów LOT, m.in. do Frankfurtu, Paryża czy Londynu. Współdzielenie kodu pozwala uzyskać dostęp do większej liczby pasażerów, którzy kupują bilet jednego przewoźnika za pośrednictwem strony drugiego. A wspólny kod do mniejszych lotnisk pozwala rozbudować siatkę. Zawsze zyskuje pasażer, któremu przybywa dostępnych połączeń. Dla przewoźników to delikatna gra, w której starają się nie oddać partnerowi więcej, niż od niego dostali, żeby nie pogorszyć sobie wyniku sprzedaży.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.