Wzajemne rozliczenia między państwowymi liniami lotniczymi mogą skutkować tym, że za ubiegły rok nie jedna, ale obie wykażą duże straty. Pod znakiem zapytania staje to, czy w ogóle będziemy mieli czym latać.
Druga kontrolowana przez Skarb Państwa linia lotnicza także jest na minusie. Strata jest wstępnie szacowana na 36 mln zł. Może ona pochodzić w dużej części ze wsparcia restrukturyzacji balansującego na krawędzi bankructwa LOT-u. Eurolot prawdopodobnie przejął na siebie część nieopłaconych przez LOT faktur – ustalił DGP.
Tajemnicze rozliczenia
W oparciu o ustaloną stawkę za przeloty, która jest utrzymywana w tajemnicy, firma powinna być wynagradzana z dochodów pochodzących ze sprzedaży biletów prowadzonej przez LOT. Eurolot nie zobaczył jednak w zeszłym roku dużej części wynagrodzenia, a do opłacenia pozostała mu spora część rachunków za obsługę samolotów i pasażerów w portach lotniczych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.