Co zrobić z opakowaniami po żywności, żeby nie zatruwały środowiska? Zjeść.
Światowy rynek tworzyw biodegradowalnych to ledwie 1 proc. wszystkich tworzyw sztucznych. Na dodatek przy ich produkcji wytwarza się dużą ilość dwutlenku węgla, a mimo biodegradowalności zawierają szkodliwe polimery. Sam zaś rozkład trwa długo. Dlatego zespół badaczek z Politechniki Łódzkiej – dr Joanna Grzelczyk, dr Ilona Gałązka-Czarnecka oraz dr Joanna Oracz – postanowiły opracować nowy rodzaj opakowań.
Jako główny surowiec do ich produkcji wybrały materiał odpadowy powstały podczas wytwarzania oliwy – zmiażdżony miąższ. Dzięki temu będzie można pomóc naturze nie tylko poprzez tworzenie ekologicznych naczyń, lecz także poprzez utylizację ton resztek powstałych podczas produkcji oliwy. – Ten przemysł przez cały czas się rozwija się i rocznie produkuje już 2–3 mln t oliwy. Ale jednocześnie powstaje ok. 30 mln m sześc. produktów ubocznych. A podczas ich utylizacji do gleby przedostają się fitotoksyczne związki – tłumaczy Grzelczyk.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.