Wygląda na to, że samo luzowanie polityki pieniężnej nie wystarczy do podtrzymania giełdowej hossy. Nazbierało się zbyt wiele problemów, które inwestorów niepokoją, a wciąż pojawiają się nowe.
Można odnieść wrażenie, że od poprzedniego piątku niewiele się w kwestiach okołorynkowych zmieniło. Tłumaczenie zmiany nastrojów inwestorów chęcią realizacji zysków czy działaniem zasady "kupuj plotki, sprzedawaj fakty" chyba nie dotyka sedna problemu. Wbrew pozorom pojawiło się sporo informacji, z których być może żadna nie była tak istotna, by wpłynąć negatywnie na rynki, ale z ich sumy wyłania się obraz niezbyt optymistyczny.
Premier Grecji wyraził zniecierpliwienie powtarzającymi się opiniami o tym, że jego kraj może strefę euro opuścić. Minister finansów Hiszpanii oświadczył, że dalsze oszczędności budżetowe nie są możliwe, co stawia pod znakiem zapytania ewentualną pomoc finansową oraz moc deklaracji EBC o skupowaniu obligacji. Nie wiadomo czyje papiery skarbowe miałyby być skupowane, skoro nie greckie i nie hiszpańskie. Wątpliwe, by z tej możliwości skorzystały Włochy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.