Sesja na warszawskiej GPW zacznie się prawdopodobnie od spadków głównych indeksów, spodziewają się analitycy. Związane jest to z sentymentem na globalnych rynkach.
"Biorąc pod uwagę poranne spadające wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykańskiej indeksy należy spodziewać się dziś negatywnego początku sesji notowań terminowych w Warszawie" - ocenił analityk BDM Krzysztof Zarychta. We wtorek indeks WIG20 wzrósł o 0,62% do 2382,03 pkt a WIG o 0,68% do 43822,42 pkt. Wartość obrotów na rynku akcji przekroczyła 700 mln zł.
"Technicznie wykres blue chipów w dalszych wzrostach jest ograniczony oporami na liniach 2400 pkt. i 2422 pkt. Wsparcia dla ewentualnych spadków należy wyróżnić na pułapach 2364 pkt. i 2338 pkt" - zaznaczył Zarychta. Tymczasem sesje na amerykańskich parkietach zakończyła się spadkami. "Warto podkreślić, że słaby sentyment w USA utrzymywał się mimo lepszych od prognoz danych makro (odczyty indeksów o 15.00 i 16.00). Wydaje się więc, że euforia po ostatnich zapowiedziach Fed pomału przemija i może być trudno o dalsze tak mocne wzrosty jak przed dwoma tygodniami" - ocenił analityk BDM.
Dodał, że nie będzie dziś wielu znaczących publikacji makro. Według niego wpływ na notowania mogą mieć także ewentualne informacje ze spotkania Merkel – Lagarde.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu