W przyszłość drugiej fazy morskich farm na Bałtyku powątpiewa operator systemu przesyłowego, który na nowo analizuje w związku z tym plany rozwoju infrastruktury energetycznej.
Energetyczna autostrada północ–południe miała być najważniejszą, flagową inwestycją Polskich Sieci Elektroenergetycznych na najbliższą dekadę. Sedno projektu? Przesył mocy z nowych źródeł wytwórczych skoncentrowanych na północy kraju do dużych odbiorców przemysłowych z południa.
Połączenie planowano w formie stałoprądowej linii wysokiego napięcia (HVDC). To technologia, która łączy w sobie kilka ważnych zalet. Przede wszystkim pozwala ograniczyć straty energii towarzyszące przesyłowi na dużą odległość – w przypadku linii planowanej w Polsce to ponad 700 km – oraz umożliwiłaby sterowanie przesyłem na osi północ–południe bez obciążania innych elementów sieci wysokich napięć. Koszty przedsięwzięcia szacowano jednak na kilkanaście miliardów złotych, co stanowić może więcej niż jedną czwartą nakładów inwestycyjnych operatora w najbliższej dekadzie. Ukończenie inwestycji miało nastąpić w 2033 r.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.