PKO BP jedną ręką wypłaca za spółkę gwarancje, a drugą udziela kolejnych. GDDKiA wyrzuca ją z kontraktów, a PGE powierza jej gigantyczną inwestycję.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad sięgnęła po pieniądze z gwarancji bankowych udzielonych konsorcjom z udziałem Polimeksu-Mostostalu na realizację trzech zerwanych w styczniu kontraktów drogowych. Za niewywiązanie się z budowy ekspresówki S69 w rejonie Żywca pieniądze na konta dyrekcji przelały PKO BP i towarzystwo HDI Asekuracja, a za autostradę A1 ze Strykowa do Tuszyna – Raiffeisen Bank i HDI. Za A4 z Rzeszowa do Jarosławia GDDKiA żąda zapłaty od ING Banku i Czechosłowackiego Banku Handlowego. Łącznie chodzi o ponad 150 mln zł, z czego na kontach GDDKiA jest dziś prawie połowa.
Niemal w tym samym czasie, kiedy szef GDDKiA Lech Witecki kończył nieudaną współpracę z Polimeksem, prezes Polskiej Grupy Energetycznej Marek Woszczyk zapowiedział rozpoczęcie budowy dwóch bloków w Elektrowni Opole, wspólnie z Polimeksem. W piątek Polimex-Mostostal ogłosił uzyskanie gwarancji bankowych. Na spółkę przypada 42 proc. wartości opolskiego kontraktu, czyli ponad 4,8 mld zł.
– Sytuacja jest schizofreniczna. Z jednej strony rząd dąży do realizacji rozbudowy Opola, zmieniając nawet skład zarządu PGE. A PKO BP współfinansuje projekt, udzielając gwarancji Polimeksowi. Z drugiej strony rządowa GDDKiA wypowiada umowy spółce i wypłaca pieniądze z udzielonych jej gwarancji bankowych – zauważa analityk Krzysztof Pado z DM BDM.
Obie instytucje – PGE i GDDKiA – podlegają Skarbowi Państwa. W specyficznej sytuacji jest PKO BP, który stoi po obu stronach barykady. Bank tłumaczy, że gwarancja jest bezwarunkowym zobowiązaniem do wypłaty konkretnej sumy beneficjentowi. – W przypadku gwarancji wystawionej na zlecenie Polimeksu-Mostostalu GDDKiA przedstawiła nam prawidłowo wystawione żądanie wypłaty. Wypłaciliśmy należną kwotę. To wiąże się z regresem do zleceniodawcy, czyli Polimeksu-Mostostalu, do wysokości wypłaconej kwoty – mówi Monika Floriańczyk z PKO BP.
Jednocześnie bank zastrzega, że jest stroną umowy z wierzycielami finansowymi Polimeksu-Mostostalu, zawartej w grudniu 2011 r. To może być podstawą, by z regresem nie występować, chociaż obie strony tego nie potwierdzają.
Opole to drugi znaczący kontrakt Polimeksu w branży energetycznej. Ta spółka w konsorcjum z Hitachi buduje też za 6,4 mld zł blok w Kozienicach (także z gwarancjami PKO BP).
Czy po uwolnieniu się z nierentownych kontraktów dla GDDKiA Polimex spłaci wierzycieli dzięki zaangażowaniu w Opole? – Wartość kontraktu na rozbudowę Opola z udziałem Polimeksu-Mostostalu jest znacząca, ale związane z nim ryzyka również duże – ocenia Krzysztof Pado. – Polimex ma problemy płynnościowe. Nie znamy rentowności kontraktu. Nie wiemy, czy np. z powodu ubytków kadrowych i trudnych relacji z podwykonawcami spółka ma zasoby do realizacji – wylicza.
– Polimex-Mostostal jest dobrze przygotowany do realizacji projektu. W firmie zarządzono mobilizację. Kadra ma know-how niezbędne do budowy obiektów energetycznych – twierdzi Paweł Szymaniak, rzecznik Polimeksu.
PGE zaczyna rozbudowę Elektrowni
Opole
Za tydzień ma się
rozpocząć budowa dwóch kolejnych bloków
energetycznych w Elektrowni Opole. Łączna moc
zasilanych węglem kamiennym bloków numer 5 i 6
wyniesie 1800 MW. Wartość przedsięwzięcia
to ponad 11,5 mld zł. Zdaniem zarządu PGE zmiany
regulacji dotyczących rynku energii w Polsce i Europie
pozwalają bardziej optymistycznie niż dotychczas
patrzeć na opłacalność elektrowni
konwencjonalnych, takich jak w Opolu. Chodzi o to, że
ryzyko niewystarczającego wykorzystania nowych mocy
produkcyjnych zmniejsza się. – Oprócz
obserwowanych już korzystnych dla inwestycji
konwencjonalnych trendów regulacyjnych oczekujemy
też w krótkim okresie stabilnej sytuacji
makroekonomicznej i niewielkich wzrostów w
dłuższym terminie – uważa Dariusz
Marzec, wiceprezes PGE ds. rozwoju
– Przy racjonalnych
założeniach projekt Opole II długoterminowo
będzie generował przepływy finansowe
zwiększające wartość całej grupy
– dodaje Magdalena Bartoś, dyrektor ds.
ekonomiczno-finansowych PGE.
Sprawność netto nowych
bloków ma wynosić ok. 45,5 proc. Każdy z nich
ma produkować 6–6,7 TWh rocznie. Roczne
zużycie węgla wyniesie 4,1 mln to
W tym roku koncern ma wydać na
projekt 0,7 mld zł. Największe wydatki, rzędu
ok. 3,8 mld zł, trzeba będzie ponieść w
przyszłym roku. Później z roku na rok koszty
powinny spadać.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.