Irak za siedem lat chce wydobywać tyle samo ropy co Arabia Saudyjska, obecnie jej największy producent. To może powstrzymać gwałtowne podwyżki cen surowca
Produkcja ropy naftowej w Iraku wreszcie wróciła do poziomu sprzed wojny w Zatoce, czyli jest na najwyższym poziomie od 20 lat. To dobra wiadomość nie tylko dla odbudowującego się po wojnie kraju, lecz także dla całego świata, bo może to spowolnić wzrost cen surowca.
W pierwszych dniach stycznia w Iraku produkowano 2,7 miliona baryłek ropy dziennie, co oznacza wzrost o 100 tys. baryłek dziennie w porównaniu z końcem grudnia i najlepszy wynik od 1991 r. Z powodu międzynarodowych sankcji po najeździe na Kuwejt, a później amerykańskiej inwazji, od 20 lat produkcja oscylowała wokół 2,5 miliona baryłek. W przyszłości irackiej ropy ma być coraz więcej. – Mamy nadzieję do końca 2011 r. osiągnąć poziom trzech milionów dziennie – powiedział w sobotę Abdul Mahdi al-Amidi, szef urzędu zajmującego się przyznawaniem licencji na eksploatację złóż. Wzrost produkcji jest właśnie efektem dopuszczenia na rynek zagranicznych koncernów naftowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.