Autopromocja

Wojciechowski: Nie bolą reformy, ale ich brak. Mniejsze wydatki to wyższy wzrost gospodarczy

Wiktor Wojciechowski
Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-BankuDGP
18 listopada 2011

Burzliwe czasy najlepiej znoszą te kraje, które w przeszłości żyły oszczędnie i teraz nie są nadmiernie zadłużone i nie mają problemów ze sprzedażą swoich obligacji. W Europie takimi prymusami są w szczególności Niemcy, Holandia oraz kraje skandynawskie.

Ich wysoką wiarygodność kredytową potwierdzają najwyższe oceny (AAA) przyznane przez agencje ratingowe. Dla porównania, agencje Fitch i S&P oceniają naszą wiarygodność na poziomie A-, a agencja Moody’s – na poziomie A2, czyli odpowiednio 6 i 5 stopni niżej niż w przypadku europejskich liderów. Różnice tych ocen mają odzwierciedlenie w rentowności obligacji, czyli w koszcie zaciągania pożyczek. O ile rentowność polskich obligacji 10-letnich wynosi obecnie 5,8 proc., to obligacje europejskich krajów z ratingiem AAA o identycznym terminie zapadalności kształtują się na poziomie od 1,6 do 2,5 proc.

Niezależnie od tego, co sądzimy o trafności ocen agencji, to z pewnością musimy się z nimi liczyć. Szczególnie istotne dla postrzegania Polski przez inwestorów zagranicznych i agencje będzie dzisiejsze expose premiera, w którym przedstawi on główne kierunki reform. Na pewno z uwagą wsłuchają się w nie analitycy agencji, którzy rok temu zapowiedzieli, że szybkie ograniczenie deficytu finansów publicznych jest koniecznym warunkiem, aby Polska utrzymała obecny rating.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.