Rynki nie wierzą, że Ateny wyjdą obronną ręką z kryzysu finansowego. Sytuację pogarsza kiepska kondycja USA.
Mimo przegłosowania wczoraj kolejnej ustawy oszczędnościowej w Grecji rynki są przekonane, że Ateny i Europa kupiły sobie jedynie kilka miesięcy względnego spokoju. Brytyjski Bank of England mówi wprost, że przygotowuje awaryjne plany na wypadek niewypłacalności Grecji. Inwestorzy – biorąc również pod uwagę informacje płynące z Ameryki o problemach z podniesieniem progu zadłużenia w USA i azjatyckiej walce z inflacją – szykują się w tym roku na trudne lato.
Przyjęta wczoraj ustawa to tzw. ustawa implementacyjna, precyzująca posunięcia oszczędnościowe i prywatyzacyjne w ciągu kolejnych pięciu lat. Program zakłada cięcia wydatków, wzrost podatków, redukcje zatrudnienia w sektorze publicznym i sprzedaż aktywów państwowych. W sumie przedsięwzięcia te mają przynieść ok. 78 miliardów euro.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.