Nowe zasady funkcjonowania funduszy emerytalnych spowodują, że mniejszym firmom będzie o wiele trudniej niż dziś pozyskać kapitał z emisji akcji. Zmniejszy się także stabilizujący wpływ OFE na giełdzie.
W ubiegłym roku fundusze emerytalne kupiły akcje za ok. 17 mld zł, a łączna wartość papierów udziałowych w portfelach tych instytucji wynosiła ponad 80 mld zł. Dla porównania kapitalizacja wszystkich notowanych na GPW spółek wynosiła w tym czasie ok. 560 mld zł. Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że w tym roku składki skierowane do tzw. II filaru emerytalnego wyniosą 24 mld zł. Gdyby trzymać się obowiązujących dziś zasad, tylko z tytułu powiększenia aktywów OFE o nowe środki na rynek akcji mogłoby trafić niemal 10 mld zł. Za takie pieniądze OFE mogłyby dokupić akcji na GPW. Według nowych zasad, jeżeli wejdą w życie 1 maja, do OFE trafi jedynie 11,3 mld zł.
Ministerstwo Finansów prognozuje, że mimo drastycznego zmniejszenia składki zainwestowana przez fundusze na giełdzie kwota nie spadnie mocno i wyniesie w tym roku 8,7 mld zł. Resort ma nadzieję, że będzie to możliwe dzięki zwiększeniu maksymalnego dopuszczalnego limitu inwestycji na giełdzie z obecnych 40 do 42,5 proc. W kolejnych latach limit będzie jeszcze zwiększany, aż do 62 proc. w 2020 roku. Oznacza to, że z posiadanych przez OFE na koniec ubiegłego roku aktywów o wartości ponad 221 mld zł aż 5,5 mld zł mogłoby zostać przeznaczonych na inwestycje akcyjne. Innymi słowy urzędnicy z ministerstwa mają nadzieję, że fundusze emerytalne na zakup akcji przeznaczą nie tylko nowe środki, które w tym roku dostaną z naszych składek, ale też sprzedadzą część już posiadanych przez siebie obligacji i uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczą na zakup papierów udziałowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.