Zyski firm serwujących w biurach dania śniadaniowe i przekąski szacuje się na kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Trzeba jednak zainwestować w lokal spełniający ostre wymogi sanitarne.
Najprostsza forma cateringu, czyli zaopatrywanie biur i urzędów w zimne przekąski, to trudny biznes. Obłożony licznymi wymogami sanitarnymi oraz normami jakościowymi sprawia, że na prowadzenie tej działalności decydują się nieliczni. Oczywiście, jeśli mówimy o działalności zgodnej z prawem. Fachowcy podkreślają, że rynek zdominowany jest przez podmioty działające w szarej strefie.
- Szacuję, że w samej Warszawie dużych graczy, takich jak my, obsługujących biurowce, jest kilku. Większość to rodzinne, dwu- lub trzyosobowe firmy produkujące w domach - ocenia Rafał Lizun, właścicieli firmy cateringowej Ślimak.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.