Rząd i NBP słabo poradziły sobie ze sprawną komunikacją z rynkiem w warunkach zagrożenia kryzysem walutowym. Obie instytucje wdały się w spór akurat w momencie, gdy złoty zaczął gwałtownie tracić na wartości.
Ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy, uważają, że brak spójnego stanowiska najważniejszych instytucji w państwie mógł działać destabilizująco na kurs złotego w poprzednim tygodniu.
Zaczął NBP. Wymowa opublikowanego tydzień temu raportu o wprowadzeniu euro w Polsce była pozytywna dla perspektyw przyjęcia wspólnej waluty, ale przekaz z banku był jasny: Polska nie powinna wprowadzać złotego do ERM2 w tym roku. Rząd odpowiedział dwa dni później deklaracją Zbigniewa Chlebowskiego, szefa klubu PO, że decyzja, by wchodzić do korytarza w tym roku - już zapadła.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.