Problemem Polski nie jest wyludnianie małych i średnich miast, tylko powolny wzrost dużych. Braki mieszkaniowe sprawiają, że wiele młodych osób, zamiast do Warszawy, Krakowa i Trójmiasta, wyjeżdża do Londynu, Dublina czy Berlina.
Łatwość, z jaką sektor prywatny zrealizuje najgłośniejszy cel postawiony przez rząd PiS w „Narodowym Programie Mieszkaniowym”, nie oznacza braku wyzwań. W programie zapisano wzrost liczby mieszkań na 1000 mieszkańców z 363 w 2014 r. do średniej unijnej 435 mieszkań w 2030 r. Dało to impuls do kolejnych fantastycznych zapowiedzi ze strony polityków PiS o tym, ile mieszkań rocznie będzie budowanych w ramach programu „Mieszkanie plus”. W rzeczywistości jednak cel zrealizują prywatni deweloperzy bez pomocy rządu. Wskazuje na to tempo budowy mieszkań w ostatniej dekadzie i prognozy GUS dotyczące spadku populacji Polski. To nie oznacza jednak, że wszystko jest w porządku. Problem leży gdzie indziej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.