Kryzys nie dotyczy euro

Barry Eichengreen, profesor ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley
Barry Eichengreen, profesor ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley Fot. BloombergDGP
5 grudnia 2008

Globalny kryzys finansowy ożywił ciągnące się od dawna spory o to, czy euro czeka rychły zgon. W tych sporach częste są odwołania do Miltona Friedmana, który w 1998 roku ostrzegał, że testem przywiązania Europy do wspólnej waluty będzie pierwsze poważne załamanie gospodarcze. Z takim poważnym załamaniem mamy właśnie do czynienia, ale jego skutki są dokładnie odwrotne, niż przewidywał Friedman.

Rośnie bezrobocie, a wraz z nim przybierają na sile żądania populistyczne. W krajach takich jak Włochy (które cierpią na skutek chińskiej konkurencji) czy Hiszpania (przeżywająca ogromne załamanie rynku mieszkaniowego) może to mieć bardzo kłopotliwe skutki. Jednak żaden z tych krajów nie wykazuje najmniejszej skłonności do porzucenia euro.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.