Autopromocja

Zakaz sprzedaży aut spalinowych do rewizji. W filar Zielonego Ładu nie wierzy nawet partia Ursuli von der Leyen

Branża motoryzacyjna w UE daje zatrudnienie 13 mln osób i generuje 7 proc. unijnego PKB
Branża motoryzacyjna w UE daje zatrudnienie 13 mln osób i generuje 7 proc. unijnego PKB. Rewizji zakazu sprzedaży aut spalinowych chce Europejska Partia Ludowa, z której wywodzi się Ursula von der Leyen.shutterstock / fot. Kichigin/Shutterstock
10 lutego 2025

Europejska Partia Ludowa wystąpi do Komisji Europejskiej o przyspieszenie rewizji zakazu sprzedaży samochodów spalinowych od 2035 r. Zdaniem europosłów KO unijny cel jest nierealistyczny

W całej Unii Europejskiej od 2035 r. nie będzie można sprzedawać nowych samochodów osobowych i dostawczych emitujących CO₂. Rośnie jednak grono sceptyków, którzy podważają, czy taki zakaz jest możliwy do realizacji. A wśród nich znajdują się parlamentarzyści już nie tylko skrajnej prawicy, ale także Europejskiej Partii Ludowej (EPL). – Uważamy, że 2035 r. jest nierealistyczny, jeśli chodzi o osiągnięcie tego celu – stwierdził pod koniec ubiegłego tygodnia europoseł KO Dariusz Joński, który jako jeden ze sprawozdawców parlamentarnej komisji transportu zwróci się o interwencję w tej sprawie do Komisji Europejskiej. Czego dokładnie chce Europejska Partia Ludowa? Po pierwsze, odejścia od karania fabryk europejskich produkujących samochody spalinowe i przekraczające normy emisji, a po drugie, przyspieszonej rewizji zakazu, która miała odbyć się w przyszłym roku.

Piłka po stronie Komisji Europejskiej

Wyeliminowanie samochodów z silnikami spalinowymi to jeden z flagowych elementów unijnej zielonej transformacji, jednak minione miesiące przyniosły zmianę nastawienia. Teraz coraz częściej mowa o wycofaniu się z części „zielonych” przepisów lub ich odroczeniu. Już w październiku ub.r. wniosek o przyspieszenie procedury rewizji zakazu złożyła grupa posłów skrajnej prawicy z Europy Suwerennych Narodów. EPL chce wnioskować o debatę, która miałaby się odbyć podczas marcowej sesji PE i zakończyć przyjęciem rezolucji. Rezolucje nie są wiążące prawnie, ale politycy KO są przekonani, że zyskają szerokie poparcie: zarówno wśród państw, jak i różnych grup w PE.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.