Teza, że sport stał się integralną częścią światowej gospodarki – ku uciesze księgowych sportowych federacji i rozpaczy idealistów – jawi się dziś jako banał. Mało kto wie jednak, że da się sensownie połączyć skuteczne wykonywanie rzutów karnych z ekonomią behawioralną.
Nauka ta bada, na ile w naszym życiu łamiemy żelazną zasadę ekonomii głoszącą, iż działania człowieka są zawsze racjonalne. Trzech amerykańskich naukowców postanowiło przed kilkoma laty przeanalizować pod tym kątem sposób egzekwowania piłkarskich jedenastek. Po obejrzeniu 459 karnych okazało się, że o ile w teorii najskuteczniejszym sposobem na pokonanie bramkarza jest strzelenie w środek bramki (golkiper w 98 proc. przypadków rzuca się bowiem w któryś z rogów), o tyle taki sposób wybiera zaledwie 17 proc. strzelców.
Tak nieracjonalne z punktu widzenia ekonomisty działanie można wyjaśnić, tylko odwołując się do czynników behawioralnych. Autorzy dywagują, że pudło przy strzale w środek kompromituje znacznie bardziej niż brak gola przy próbie strzału w okienko. Badania godne Ig-Nobla? Bynajmniej: tego typu studia są świetnym materiałem szkoleniowym dla firmowych strategów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.