Spór o 100 mln zł blokuje tarczę

Decyzja skarbówki nie jest prawomocna. Spółka nie dokonała zwrotu środków – rozstrzygnięcia można spodziewać się dopiero za kilka lat.
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. KryzysShutterStock
20 października 2020

Silesia po naliczeniu dodatkowego podatku zbankrutowałaby, gdyby nie poręczenie Boryszewa. Ale nie może też skorzystać z pomocy w ramach tarcz antykryzysowych.

4636069-u7644e-graf-20a11-20przychody-20ze-20sprzedazy-20w-20grupie-20kapitalowej-20boryszew-20-c-p.jpg

Decyzja skarbówki nie jest prawomocna. Spółka nie dokonała zwrotu środków – rozstrzygnięcia można spodziewać się dopiero za kilka lat. Zaległość rzutuje jednak na wsparcie ze strony państwa. Silesia nie otrzymała pomocy z tarcz, ponieważ jednym z warunków uzyskania pomocy był brak zaległości względem fiskusa, czego w obecnej sytuacji nie mogła wykazać. – W efekcie nie dostała żadnej pomocy, np. w postaci części wynagrodzenia dla pracowników. Państwo z jednej strony pomaga, ale wyklucza spółkę, która walczy o przetrwanie na rynku – mówi Piotr Lisiecki, prezes Grupy Boryszew, do której należy katowicka firma zatrudniająca ponad 200 osób.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.