Polska przedstawi na dzisiejszym spotkaniu ministrów finansów krajów UE własne recepty na kontrolę finansów państw unijnych. Minister Jacek Rostowski chce, by tzw. elastyczne wydatki budżetów rosły nie więcej niż jeden procent ponad inflację.
Druga propozycja Rostowskiego przewiduje, by sytuację fiskalną krajów członkowskich oceniać nie tylko na podstawie deficytu sektora finansów publicznych, ale przede wszystkim, by sprawdzać poziom długu publicznego w relacji do PKB. To korzystne dla Polski, która ma wysoki deficyt, powyżej 7 proc. PKB, ale nasz dług wynosi ok. 50 proc. PKB. Dla porównania Włosi mają dług przekraczający 100 proc.
W piątek dwunastopunktowy plan uzdrowienia strefy euro przedstawi również niemiecki minister finansów Wolfgang Schaeuble. Jednym z punktów będzie podobny do polskiego pomysł, by zobowiązania finansowe nie rosły powyżej ustalonego odsetka PKB. Niemcy chcą, aby każdy z krajów unii walutowej wpisał do swojego ustawodawstwa górny limit długu i dziury w finansach publicznych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.