Usługi krawieckie, szewskie czy dorabiania kluczy przeżywają renesans. I to nie tylko dlatego, że w związku z kryzysem popyt na nie wyraźnie wzrósł.
Konsumenci oszczędzają i zamiast kupować nowe, naprawiają stare ubrania i buty. To powoduje, że punkty usługowe mają około 15 – 20 proc. więcej klientów niż przed rokiem.
Jednak ich ponowny rozkwit to także zasługa centrów handlowych, które zmieniły politykę. Dawniej niechętnie wpuszczały rzemieślników. Dziś punkty usługowo-serwisowe są niezbędne. O najlepszych fachowców toczy się wręcz walka między zarządcami.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.