Wielkie wydarzenia sportowe są wykorzystywane przez niektóre firmy do swoich działań marketingowych. Robią to, naruszając prawo lub działając na granicy. Polska powinna zabezpieczyć się w tej dziedzinie przed Euro 2012.
Firmy coraz częściej zdają sobie sprawę, że skojarzenie reklamy ich produktów i usług z nagłaśnianym medialnie wydarzeniem zapewni łatwy oraz skuteczny sposób dotarcia z komunikatem reklamowym do szerokiego kręgu potencjalnych odbiorców. W związku z tym coraz częściej duże wydarzenia sportowe stanowią tło dla kontrowersyjnych działań polegających na implementacji rozmaitych innowacyjnych technik marketingowych, mających na celu wywołanie skojarzeń pomiędzy reklamowanymi produktami a danym wydarzeniem. Przykładem jest tzw. ambush marketing (ang. ambush - zasadzka, pułapka, podstęp), polegający na wykorzystywaniu, bez płacenia, rozgłosu towarzyszącego danej imprezie w celu zdobycia nowych klientów dla swojej marki lub polepszenia jej wizerunku.
Takie działania należą jednak do tzw. szarej strefy pod względem etycznym, ale również prawnym. Niektóre firmy planują strategie zakładające stosowanie takich ryzykownych chwytów, jak np. umieszczanie w swoich materiałach promocyjnych mniej czy bardziej oczywistych odniesień do oficjalnych symboli zarejestrowanych przez organizatora jako znaki towarowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.