Wizyta prezydenta Komorowskiego w Gruzji różniła się od eskapad jego poprzednika. Na korzyść - pisze Andrzej Talaga
Polska nie jest mocarstwem i nie zamierza odgrywać takiej roli, zapewniał prezydent Komorowski podczas wizyty w Gruzji, odbytej w ramach sześciodniowego tournee po Zakaukaziu. Słowem, uprzejmie powiedział gospodarzom prawdę – Warszawa nie pomoże im odzyskać zbuntowanej Abchazji i Osetii Południowej, bo nie ma takich możliwości. Złożył jednak ofertę współpracy tam, gdzie możemy być pomocni – na polu gospodarczym. Wizyta ta bardzo różniła się od kaukaskich eskapad śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Na korzyść.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
