Takiego spadku liczby zawieranych małżeństw nie notowaliśmy jeszcze nigdy w historii – twierdzą demografowie. W pierwszym półroczu tego roku na ślubnym kobiercu stanęło 22 tys. osób mniej, niż w tym samym czasie ubiegłego roku.
Gary Becker, ekonomista i laureat Nobla, mawiał: w kryzysie ludzie kierują się przede wszystkim racjonalnością ekonomiczną, a mniej uczuciami. Taka racjonalność każe dziś Polakom odkładać decyzje o ślubie na stabilne czasy. W pierwszym półroczu tego roku liczba zawieranych małżeństw spadła o 15 proc. w porównaniu do analogicznego okresu 2009 r. – podał GUS. Dla pączkujących domów weselnych i firm specjalizujących się w usługach dla nowożeńców to już wymierne straty.
– W grudniu spadek liczby ślubów może sięgnąć 30 proc. Brak poczucia bezpieczeństwa na rynku pracy i niepewna sytuacja światowej gospodarki zniechęcają do kosztownych decyzji – mówi dr Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.