"Wilbo chce kupować firmy spożywcze, by zbudować grupę"

Leszek Stypułkowski, prezes Wilbo
Leszek Stypułkowski, prezes Wilbo Fot. Marek MatusiakDGP
18 marca 2009

Rozmawiamy z LESZKIEM STYPUŁKOWSKIM, prezesem Wilbo - Nowy prezes Wilbo udowodnił, że dzięki programowi naprawczemu spółka, która dwa lata temu stała na granicy bankructwa, dziś może notować zyski. Czas kryzysu zamierza wykorzystać do przejęć konkurencyjnych firm, które stworzą grupę kapitałową.

Spółka Wilbo została jakiś czas temu wystawiona na sprzedaż. Dlaczego nie doszło do transakcji?

- Od kilku lat obserwujemy w Polsce konsolidację branży spożywczej - znane przykłady to przetwórcy mleczni czy firmy mięsne. Gracze rynkowi są również zainteresowani konsolidacją branży rybnej. Z taką inicjatywą wystąpiła w 2006 roku pewna firma z branży spożywczej. Główni akcjonariusze Wilbo byli zainteresowani tą transakcją z kilku powodów. Najważniejsze z nich to nieudany projekt budowy sieci barów rybnych, który przyniósł spółce znaczące straty oraz brak pomysłu na dalszy rozwój firmy. Najważniejszym powodem fiaska transakcji było niezrealizowane wezwanie do sprzedaży akcji.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.