Rozmawiamy z LESZKIEM STYPUŁKOWSKIM, prezesem Wilbo - Nowy prezes Wilbo udowodnił, że dzięki programowi naprawczemu spółka, która dwa lata temu stała na granicy bankructwa, dziś może notować zyski. Czas kryzysu zamierza wykorzystać do przejęć konkurencyjnych firm, które stworzą grupę kapitałową.
● Spółka Wilbo została jakiś czas temu wystawiona na sprzedaż. Dlaczego nie doszło do transakcji?
- Od kilku lat obserwujemy w Polsce konsolidację branży spożywczej - znane przykłady to przetwórcy mleczni czy firmy mięsne. Gracze rynkowi są również zainteresowani konsolidacją branży rybnej. Z taką inicjatywą wystąpiła w 2006 roku pewna firma z branży spożywczej. Główni akcjonariusze Wilbo byli zainteresowani tą transakcją z kilku powodów. Najważniejsze z nich to nieudany projekt budowy sieci barów rybnych, który przyniósł spółce znaczące straty oraz brak pomysłu na dalszy rozwój firmy. Najważniejszym powodem fiaska transakcji było niezrealizowane wezwanie do sprzedaży akcji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.