Sztabińska: Janukowycz rozgrywa wszystkich
Jeszcze wczoraj rano myślałam, że rząd Mykoły Azarowa odejdzie w niepamięć. Że Wiktor Janukowycz zachowa się jak władze PRL-owskie i będzie chciał rozmawiać z Unią Europejską (w końcu wykonał telefon do Jose Manuela Barroso, aby wznowić negocjacje o umowie stowarzyszeniowej), z narodem (choćby w taki sposób, że posypią się kary za brutalne tłumienie przez milicję manifestacji), z opozycją (jaki kierunek obiera na przyszłość nasz wschodni sąsiad: Rosja czy UE).