Sierant: Pojawiam się i znikam, czyli księgowość KłapouchegoDawno, dawno temu na warszawskiej giełdzie notowana była duża spółka farmaceutyczna. Pewnego dnia opublikowała raport kwartalny. Dobry, choć miał jedną cechę odróżniającą go od innych. Suma aktywów nie była równa sumie pasywów. Problem miał szerszy kontekst. Artur Sierant•24 lipca 2017