Fiskus nie może przeciągać
sprawy w nieskończoność
Wnioskowałem o zwrot podatku VAT -
opowiada pan Jan, który jest przedsiębiorcą.
- Myślałem, że pieniądze
trafią na moje konto najpóźniej po dwóch
miesiącach. Tymczasem minął już rok, a ja
nie dostałem ani zwrotu, ani żadnej decyzji w tej
sprawie. Skarbówka wysyła do mnie za to co dwa
miesiące pismo informujące o przedłużeniu
terminu. Twierdzi, że wciąż bada, tylko nie
wiem co, bo nie prosi o żadne dokumenty. Dla fiskusa
kwota, na którą czekam, to zapewne śmieszna
sprawa, ale dla mojej firmy to być albo nie być
- żali się czytelnik