Woś: Zinn na zachętę
Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od 1492 do dziś” to tomiszcze opasłe, bo stron
liczy niemal tysiąc. Ale to dobrze. Bo to
książka z gatunku tych, które tylko zyskują
na swojej cegłowatości. I które należy
czytać niespiesznie. Po kawałku. Kontemplując
kolejne obrazy z tych kilku setek lat, między którymi
rozpięta jest jej akcja.