Opozycyjny eksperyment zakończony

18 listopada 2019

W nowym białoruskim parlamencie nie będzie żadnego przedstawiciela sił przeciwnych Łukaszence. Obserwatorzy mówią, że liczba nieprawidłowości była rekordowo wysoka

Wczoraj nad ranem Centralna Komisja ds. Wyborów i Organizacji Referendów Republikańskich podała wstępne wyniki głosowania. Zdaniem obserwatorów rezultaty są niewiarygodne. Chodzi zwłaszcza o frekwencję. Oficjalnie wyniosła 77,2 proc. i była najwyższa w historii wyborów parlamentarnych na niepodległej Białorusi, jeśli nie liczyć 2004 r., gdy połączono je z referendum. We wszystkich 110 okręgach jednomandatowych miała przekroczyć 50 proc., a nad Świsłoczą bez osiągnięcia tego progu wybory nie mogą być uznane za ważne.

W praktyce lokale wyborcze, które odwiedziliśmy, świeciły pustkami. Wyborcy publikowali w internecie zdjęcia niemal pustych list z podpisami potwierdzającymi odebranie kart do głosowania, a obserwatorzy liczący wyborców w lokalach mówili o kilkukrotnej różnicy między frekwencją podaną oficjalnie a liczbą ludzi, którzy faktycznie stawili się przy urnie. Nieprawidłowości dotyczyły zwłaszcza trwającego od wtorku do soboty głosowania przedterminowego. Oficjalnie co trzeci uprawniony oddał głos przed terminem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.