Nowy projekt ustawy o PIP z 28 stycznia 2026 r. (UD 283) prawdopodobnie będzie rozpatrywany na najbliższym posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów. Partnerzy społeczni uważają jednak, że zmian jest tak wiele, że potrzebują czasu na konsultacje. Dlatego Konfederacja Lewiatan wystąpiła do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz resortu pracy o siedem dni na konsultacje. Taki sam krok planuje OPZZ. Eksperci nie kryją, że nowa wersja projektu wymaga przeanalizowania. Powodem są przepisy dotyczące wykonania decyzji inspektora o przekształceniu umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę, które mogą doprowadzić do napięć na linii pracodawca–pracownik.

Kość niezgody

Inspektor pracy w razie ujawnienia nieprawidłowości będzie wydawał polecenia wskazujące na konieczność ukształtowania stosunku pracy. Strony będą więc mogły zawrzeć umowę o pracę albo ukształtować łączący je stosunek cywilnoprawny w taki sposób, aby usunąć elementy charakterystyczne dla stosunku pracy oraz wyeliminować zarzuty niezgodności z przepisami prawa pracy. Jeśli inspektor uzna, że jego polecenie zostało prawidłowo zrealizowane, postępowanie zostanie zakończone. Natomiast ocena negatywna będzie stanowić podstawę do wszczęcia przez okręgowego inspektora pracy postępowania administracyjnego i albo wydania decyzji ustalającej istnienie stosunku pracy, albo wytoczenia powództwa o ustalenie istnienia lub treści stosunku pracy. Decyzja ta będzie wywoływała skutki prawne od dnia jej wydania, jednak stanie się wykonalna dopiero z upływem terminu do wniesienia odwołania albo z dniem prawomocnego orzeczenia sądu.

Pracodawcy nie kryją, że to drobny ukłon w ich stronę.

– To oznacza, że skutki finansowe dla pracodawcy w postaci uregulowania zaległych składek ZUS, podatków (PIT) oraz innych świadczeń pracowniczych pojawią się w momencie przegranej w sądzie, a nie od razu po wydaniu decyzji przez inspektora pracy – mówi Piotr Rogowiecki, dyrektor departamentu analiz i legislacji, Sekretarz Prezydium Rady Dialogu Społecznego Pracodawcy RP.

Do tego, jak zauważają organizacje pracodawców, zaległych zobowiązań nie trzeba będzie regulować wstecz, czyli przed wydaniem decyzji, co zakładały wcześniejsze wersje projektu.

Rygor natychmiastowej wykonalności znika

Robert Lisicki, dyrektor departamentu rynku pracy w Konfederacji Lewiatan, zwraca jednak uwagę, że znika tylko rygor natychmiastowej wykonalności w ustawie o PIP.

– Wprowadzenie decyzji administracyjnej o przekształceniu umowy cywilnej w umowę o pracę daje możliwość nadania natychmiastowej wykonalności wydawanym decyzjom na podstawie ogólnych regulacji kodeksu postępowania administracyjnego – mówi Marek Kowalski, przewodniczący FPP, dodając, że w ten sposób istota projektu pozostała niezmieniona. Realne skutki nowych przepisów będą podobne do tych, jakie wynikały z poprzedniej wersji ustawy.

To oznacza, jak tłumaczy Robert Lisicki, że zgodnie z art. 108 KPA, decyzji, od której służy odwołanie, może być nadany rygor natychmiastowej wykonalności, gdy jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego albo dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami bądź też ze względu na inny interes społeczny lub wyjątkowo ważny interes strony.

Z kolei zdaniem związków zawodowych tego rodzaju rozwiązanie nie spełnia kamienia milowego.

– Zakładał on szybkie przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowę o pracę na mocy decyzji inspektora w sytuacjach niebudzących wątpliwości. Co więcej, decyzje miały być wykonalne od zaraz. Teraz będą one w zawieszeniu do czasu wydania orzeczenia przez sąd. Ta luka czasowa sprawi, że pojawi się ryzyko rozwiązywania umów z pracownikami będącymi na umowach cywilnoprawnych. Wtedy ciężar walki o swoje spocznie na pracowniku, czyli nic się nie zmieni w stosunku do tego, co obowiązuje dziś – wyjaśnia Piotr Ostrowski, przewodniczący OPZZ, i dodaje, że co prawda w nowym projekcie zapisano, iż pierwsza rozprawa ma zostać wyznaczona w ciągu 30 dni, jednak związki zawodowe i pracodawcy zwracają uwagę, że to zapis instrukcyjny. A zatem w praktyce może do niej dojść w dużo późniejszym terminie, bo sądy nie będą musiały się obligatoryjnie stosować do wytycznych.

– Zatem nowy projekt nie doprowadzi do ucywilizowania rynku pracy ani nie naprawi segmentacji, która jest na nim widoczna – podkreśla Piotr Ostrowski.

Inne ryzyka

Związki zawodowe ryzyka dla pracowników upatrują też w nowej procedurze wydawania przez PIP wiążących interpretacji indywidualnych w zakresie tego, czy dany stosunek prawny stanowi umowę o pracę. Wskazują, że bez wizytacji inspektora w firmie nie da się podjąć właściwej decyzji w tej sprawie. Rodzi to ryzyko, że interpretacje mogą zapadać na niekorzyść zatrudnionych.

Robert Lisicki wskazuje też, że w najnowszym projekcie wciąż nie rozwiązano kwestii istotnej nie tylko dla przedsiębiorców, lecz także osób współpracujących.

– Inspektor pracy w decyzji dokładnie określi warunki umowy o pracę. Przeniesienie na poziom decyzji administracyjnej kwestii związanych nie tylko z ustalaniem stosunku pracy, lecz także kształtowaniem treści umowy o pracę wciąż rodzi wątpliwości. Nie dostrzeżono woli osób współpracujących, czyli sytuacji, kiedy współpracownik nie zgadza się z decyzją inspektora o przekształceniu umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę albo nie będzie akceptował nowych warunków współpracy. Decyzje będą mogły w praktyce modyfikować zasady współpracy również wbrew woli obu stron – podkreśla. ©℗

Dialog z Komisją Europejską w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy
ikona lupy />
Dialog z Komisją Europejską w sprawie reformy Państwowej Inspekcji Pracy / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe