Ewolucja czy erozja systemu? Pułapka „biznesu na próbę”

Polskie prawo dopuszcza możliwość legalnego prowadzenia działalności zarobkowej bez wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) ani do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS) oraz ponoszenia kosztów w postaci comiesięcznych składek na ubezpieczenie społeczne do ZUS i zaliczek na podatek dochodowy. Wystarczy, że przychody z takiego biznesu nie przekraczają 10 813,50 zł kwartalnie, co odpowiada 225% minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w 2026 roku. Trzeba spełnić jeszcze jeden warunek - z rozwiązania mogą skorzystać osoby, które w ciągu ostatnich 60 miesięcy nie prowadziły działalności gospodarczej. Dotyczy to również tych, które w tym czasie nie miały działalności zawieszonej.

- Działalność nierejestrowana została wprowadzona jako rozwiązanie ułatwiające podejmowanie drobnej aktywności zarobkowej i obniżające bariery wejścia na rynek dla osób, które dopiero testują swój pomysł na biznes. Z tej perspektywy pełni ona ważną funkcję prorozwojową i może być pierwszym krokiem do formalnego prowadzenia działalności gospodarczej – mówi Dagmara Rybicka z biura prasowego rzecznika MŚP.

Asymetria kosztowa: działalność nierejestrowana jako wyzwanie dla mikroprzedsiębiorców

Choć intencja ustawodawcy była jasna, praktyka pokazuje, że działalność nierejestrowana zaczyna pełnić funkcję trwałego modelu biznesowego, a nie jedynie etapu przejściowego. Pojawiają się również głosy, że sprzyja ona wypychaniu części aktywności gospodarczej poza system podatkowy i ubezpieczeniowy. Przekłada się to na niższe wpływy do budżetu państwa.

- W mojej ocenie wypychanie części aktywności gospodarczej poza system podatkowy i ubezpieczeniowy poprzez działalności nierejestrowaną faktycznie ma miejsce i przyczynia się w pewnej mierze do powiększania szarej strefy w gospodarce oraz wzrostu luki podatkowej. Obserwujemy dynamiczny wzrost liczby tego rodzaju działalności, z 20 tys. w 2019 r. do 79 tys. w 2023 r. – a są to tylko te osoby, które zadeklarowały w ramach PIT osiąganie przychodów z tego tytułu - uważa Łukasz Kozłowski, główny ekonomista w Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Dynamika wzrostu szarej strefy

Skala działalności nierejestrowanej pozostaje w dużej mierze poza wiedzą administracji publicznej. Dodatkowo, jak wynika z obserwacji rynku, część osób korzystających z tego rozwiązania w ogóle nie planuje rejestrowania firmy, a mechanizm stworzony z myślą o wspieraniu przedsiębiorczości coraz częściej staje się zagrożeniem dla mikroprzedsiębiorców.

- Należy mieć świadomość, że działalność nierejestrowana, jeśli jest wykorzystywana w sposób trwały lub niezgodny z jej założeniami może prowadzić do zaburzenia warunków konkurencji. Niższe koszty wynikające z braku obowiązku opłacania składek czy prowadzenia pełnej obsługi formalnej sprzyjają oferowaniu niższych cen, co dla firm działających legalnie i ponoszących wszystkie obciążenia stanowi realne wyzwanie. Rolą Rzecznika MŚP jest zwracanie uwagi na konieczność zachowania równowagi pomiędzy wspieraniem przedsiębiorczości na wczesnym etapie a zapewnieniem uczciwych i równych zasad konkurencji. Bezsprzecznie znaczenie ma tu przeciwdziałanie nadużyciom i konsekwentne egzekwowanie przepisów, tak aby działalność nierejestrowana nie stawała się alternatywą dla regularnego prowadzenia biznesu – zwraca uwagę Dagmara Rybicka.

Podobnego zdania jest Ewelina Zawiślak, adwokat prowadząca własną kancelarię. Zwraca ona uwagę, że choć działalność nierejestrowana sama w sobie nie stanowi realnego zagrożenia systemowego dla najmniejszych przedsiębiorców, to bywa odczuwana jako konkurencja cenowa w wybranych segmentach rynku. Podobnie jak Dagmara Rybicka uważa, że zagrożeniem dla firm jest jej nadużywanie.

- Chodzi o sytuacje, kiedy faktycznie prowadzona jest pełnoskalowa działalność, z regularnymi usługami, reklamą i bazą klientów, przy jednoczesnym omijaniu obowiązków podatkowych i składkowych. W takich przypadkach nie mamy do czynienia z drobną aktywnością, lecz z nieuczciwą konkurencją, która narusza zasady równości rynkowej i może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi. Kluczowe jest więc nie jej istnienie, lecz skuteczne egzekwowanie granic, które ustawodawca wyraźnie wyznaczył – sądzi Ewelina Zawiślak, adwokat prowadząca własną kancelarię.

Granice legalności: wyzwania dowodowe w kontroli przychodów w ramach działalności nierejestrowanej

Sama instytucja działalności nierejestrowanej nie stanowi zatem problemu. W praktyce brakuje jednak skutecznych mechanizmów nadzoru nad jej skalą i rzeczywistym wykorzystaniem.

Krajowa Administracja Skarbowa (KAS) nie prowadzi odrębnych, systemowych kontroli przychodów osiąganych w tej formie. Weryfikacji podlegają wyłącznie dane wykazane dobrowolnie w rocznych zeznaniach podatkowych osób prowadzących działalność nierejestrowaną. Nie ma też informacji dotyczących liczby kontroli czy ich efektów – nikt tego nie sprawdza i nie poddaje ocenie.

- Osoba wykonująca pracę bez umowy, w przypadku kontroli zawsze może powołać się na to, że ona tylko wykonuje działalność nierejestrowaną. Udowodnienie, że taka współpraca nie ma charakteru incydentalnego i przychód z tego tytułu znacznie przekracza obowiązujące limity dopuszczające stosowanie działalności nierejestrowanej, w praktyce często bywa trudne – zwraca uwagę Łukasz Kozłowski.

W takiej sytuacji rośnie ryzyko wykorzystywania działalności nierejestrowanej jako narzędzia do unikania opodatkowania oraz opłacania składek na ubezpieczenia społeczne. Coraz częściej przestaje ona pełnić funkcję przejściową, a zaczyna być traktowana jako trwały model funkcjonowania na rynku. Brak limitu czasowego prowadzenia takiej aktywności oraz brak obowiązku rejestracji po określonym okresie tylko wzmacniają to zjawisko.

Zjawisko to nabiera szczególnego znaczenia w branżach o niskim progu wejścia, gdzie działalność może być prowadzona bez większych inwestycji i gdzie relatywnie łatwo ukryć faktyczną skalę obrotów. W takich warunkach działalność nierejestrowana zaczyna pełnić rolę mechanizmu wypierającego z rynku podmioty działające zgodnie z obowiązującymi regulacjami.

Postulaty legislacyjne: kontrola i redefinicja modelu działalności bez rejestracji

Odpowiedzią na to mogłoby być doprecyzowanie zasad prowadzenia biznesu bez rejestracji. Mogłoby to obejmować przede wszystkim określenie maksymalnego okresu prowadzenia działalności nierejestrowanej oraz wprowadzenie obowiązku jej rejestracji po jego upływie.

- Każde rozwiązanie, które potencjalnie wpływa na stabilność finansów publicznych i sytuację uczciwie działających przedsiębiorców, powinno być monitorowane i oceniane pod kątem ryzyka nadużyć. Tylko wtedy możliwe jest pogodzenie wsparcia dla początkujących z ochroną interesów sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw jako całości – podsumowuje Dagmara Rybicka.