Nawrocki w niedzielę w Polsat News odniósł się do krytyki, jaka pojawiła się po tym jak odwiedził polską kadrę olimpijską w koszulce i czapce marki „NowRocky”. Jak podkreślił, nie łączą go relacje finansowe ani marketingowe z żadną firmą. Zaznaczył, że marka „NowRocky” towarzyszyła mu w kampanii wyborczej i stała się jej elementem rozpoznawalnym.

Prezydent mówi, dlaczego włożył koszulkę "NowRocky"

„Akurat włożyłem tę koszulkę. Gdyby mój fotograf Mikołaj Bujak miał inną, to pewnie włożyłbym inną. Natomiast pożyczyłem od niego t-shirt i czapeczkę, bo miał akurat taką, a ja miałem stroje oficjalne. Gdyby to była inna marka, ale polska, to włożyłbym inną. Włożyłem tę” - powiedział prezydent.

Podkreślił, że jako głowa państwa korzysta z różnych polskich produktów, w tym zegarków czy odzieży, nie czerpiąc z tego tytułu żadnych korzyści finansowych.

Nawrocki: prawa do znaku towarowego ma moja siostra

Odnosząc się do sugestii o możliwym konflikcie interesów, Nawrocki wyjaśnił, że prawa do znaku towarowego znajdują się w rękach jego siostry, jednak – jak zaznaczył – nie wiążą się z tym żadne relacje finansowe ani zarobki. Według niego miało to na celu ochronę wizerunku i zapobieżenie wykorzystaniu znaku w kontekstach, z którymi nie chciałby być utożsamiany jako prezydent.

Po rozpoczęciu zimowych igrzysk olimpijskich prezydent Karol Nawrocki odwiedził polską kadrę olimpijską w koszulce i czapce marki „NowRocky”. To firma, w której ubraniach prezydent pokazuje się przy mniej oficjalnych okazjach. Był w takiej odzieży m.in. na Pucharze Świata w skokach w Zakopanem. Jest w nią ubrany także podczas treningów na siłowni - wynika ze zdjęć prezentowanych na portalach społecznościowych.

„NowRocky” to, jak ujawnił Onet, formalnie powstała w listopadzie 2025 roku prywatna spółka, która szeroko reklamuje się wizerunkiem prezydenta. A logo zostało zastrzeżone jako znak towarowy przez siostrę Karola Nawrockiego - Ninę Nawrocką.