statystyki

Wojna handlowa między Waszyngtonem a Pekinem. Jak dużo może stracić Europa?

autor: Jakub Kapiszewski, Magdalena Cedro12.02.2019, 07:44; Aktualizacja: 12.02.2019, 07:45
Problem polega na tym, że na handlu z Chinami zarówno Amerykanie, jak i Europejczycy zarabiają w tych samych branżach: motoryzacyjnej, lotniczej oraz sprzętu medycznego.

Problem polega na tym, że na handlu z Chinami zarówno Amerykanie, jak i Europejczycy zarabiają w tych samych branżach: motoryzacyjnej, lotniczej oraz sprzętu medycznego.źródło: ShutterStock

Unia Europejska i Chiny to dwaj najwięksi handlarze świata. Każdego dnia pomiędzy nimi dochodzi do transakcji handlowych o wartości ponad 1 mld euro. Państwo Środka jest też największym importerem europejskich towarów oraz drugim po Stanach Zjednoczonych eksporterem wyrobów na rynek unijny.

Dlatego wojna handlowa wypowiedziana przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa Chinom jest bacznie obserwowana w Brukseli i kluczowych pod względem handlu europejskich stolicach.

Obecnie po obu stronach Oceanu Spokojnego trwa zawieszenie broni. Waszyngton i Pekin dały sobie czas do 1 marca, by wynegocjować możliwe warunki pokoju. Jeśli to się nie uda, w życie wejdą zapowiadane przez Trumpa cła na towary sprowadzane z Chin o wartości 200 mld dol. (zapowiedziane we wrześniu i wstrzymane w grudniu 2018 r.; oprócz tego wciąż obowiązują cła na wyroby o wartości 50 mld dol., nałożone w ubiegłe wakacje). Najprawdopodobniej Pekin odpowie tym samym. Do tej pory nałożył cła na import z USA wart 60 mld dol., a grozi zwiększeniem tej wartości do 110 mld dol.

O ile obie strony mogą stracić dużo na wojnie handlowej, o tyle Unia Europejska może paść ofiarą pokoju. Porozumienie między Waszyngtonem a Pekinem może skutkować przekierowaniem chińskiego importu. Zamiast w Europie, Chińczycy mogą zacząć więcej kupować w Stanach Zjednoczonych. To zresztą podstawowy postulat Trumpa i przedstawicieli jego administracji. Na razie w geście dobrej woli Chińczycy obniżyli na trzy miesiące cła na amerykańskie samochody do pierwotnego poziomu 15 proc. (podwyżka do 40 proc. była jednym z elementów wojny handlowej).


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie