Władze Dubaju i linie Emirates, które mają tam siedzibę, podkreśliły, że pasażerowie powinni udawać się na lotniska tylko wówczas, gdy otrzymają od linii lotniczych informację, że ich loty się odbędą.

Linie Etihad, których hubem jest lotnisko w Abu Zabi, przekazały agencji Reutera, że na początku będą wykonywać loty „techniczne, cargo i repatriacyjne”. Mają się one odbywać we współpracy z władzami emirackimi, przy zachowaniu środków bezpieczeństwa.

Zjednoczone Emiraty Arabskie częściowo zamknęły swoją przestrzeń powietrzną w sobotę, po rozpoczęciu przez USA i Izrael ataków na Iran. Nastąpiły po nich irańskie uderzenia odwetowe, wymierzone w Izrael i państwa Zatoki Perskiej, w tym w ZEA.

Większość komercyjnych lotów z i do ZEA odwołano, w kraju utknęło wielu turystów.