Potocki: Kiedy w końcu Mińsk uwolni Poczobuta [OPINIA]

Michał Potocki
Michał PotockiDziennik Gazeta Prawna / Wojciech Górski
29 września 2025

Po banicji na Litwę 51 więźniów reżimu Alaksandra Łukaszenki odżyły nadzieje na uwolnienie Andrzeja Poczobuta. Zwłaszcza że 11 września przy okazji wyszło dwóch innych więzionych Polaków oraz pewna liczba dziennikarzy związanych z Biełsatem, będącym częścią TVP. Mińsk niemal wprost daje do zrozumienia, że takiej opcji nie wyklucza.

Ewentualnemu uwolnieniu Poczobuta sprzyja ogólny klimat geopolityczny i zaawansowane rozmowy Łukaszenki z ludźmi Donalda Trumpa, których efektem był wrześniowy akt łaski. Nie oznacza to jednak, że oswobodzenie jednego z liderów polskiej mniejszości jest pewne.

Dwa sygnały reżim wysłał 23 września. Tego dnia na łamach propagandowej „Minskiej praudy” opublikowano artykuł przekonujący, że „Mińsk ogólnie rzecz biorąc chce obniżenia temperatury konfliktu z Polską”. Jego autor Andrej Łazutkin to politolog i niespełniony pisarz, który sam przedstawił się na stronie Białoruskiego Pen Clubu jako człowiek „amoralny, interesowny”, który „od siódmego roku życia marzył o pracy w prokuraturze”. „Rozwiązanie sprawy Poczobuta powinno towarzyszyć innym przedsięwzięciom normalizującym relacje polsko-białoruskie. Na razie należy powiedzieć, że nasze stosunki znajdują się w najniższym punkcie, ale rezygnacja Poczobuta i Związku Polaków z konfrontacji, zasygnalizowany za pośrednictwem Borys, można uznać za dobry sygnał”.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.