Unijny program pożyczkowy SAFE powstał w maju 2025 r. Zakłada, że UE zaciągnie 150 mld euro nisko oprocentowanych pożyczek. Pieniądze będą przeznaczone na wspieranie zakupu sprzętu i rozbudowę zdolności obronnych. Polsce przyznano blisko 30 proc. wygospodarowanych pieniędzy, czyli 43,7 mld euro (ok. 190 mld zł). Nasz kraj ma sfinansować 139 różnych projektów zbrojeniowych, a unijne pieniądze do Polski trafiać mają za pośrednictwem Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE (FIZB SAFE). Zaciągnięte pożyczki trzeba będzie spłacić w ciągu 45 lat.

Jak MON spłaci dług

Los pieniędzy pożyczanych na zbrojenia wywołał zaniepokojenie prezydenta. Temat ustawy wdrażającej SAFE uczynił jednym z zagadnień środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Chciał wiedzieć, czy firmy, które otrzymają zlecenia, będą dysponowały odpowiednimi zdolnościami produkcyjnymi.

Już na etapie prac nad projektem ustawy o FIZB pojawiły się rozbieżności, z czyjej kieszeni mają być spłacane zaciągnięte przez Polskę zobowiązania. Kierowane przez Andrzeja Domańskiego Ministerstwo Finansów proponowało, aby były to pieniądze „przekazywane przez ministra obrony narodowej oraz właściwych ministrów”. To oznaczałoby, że lwią część zobowiązań musiałoby pokrywać MON z własnego budżetu. Tymczasem trzeba z niego finansować modernizację sił zbrojnych i ich bieżące utrzymanie, łącznie z żołnierskimi pensjami i emeryturami. MON już jest zobligowane do corocznego dofinansowania Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.

„Propozycja MF spotęguje już istniejący problem i w efekcie spowoduje skonsumowanie wszystkich posiadanych przez MON środków na transformację Sił Zbrojnych RP do obsługi zadłużenia obydwu funduszy, co w efekcie zatrzyma jakikolwiek proces rozbudowy i wzmacniania zdolności obronnych państwa” – alarmował na etapie prac nad ustawą o FIZB resort obrony.

Stanowisko MON poparł resort infrastruktury. W miniony wtorek skierował do Rady Ministrów pismo, w którym wskazał „na brak środków w budżecie ministra infrastruktury na realizację zadań, których dotyczy projekt ustawy”.

Od początku tygodnia trwały międzyresortowe negocjacje, a jak ujawnił w środę minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, jest szansa na porozumienie. – Myślę, że już mogę spokojnie po wczorajszych rozmowach, również z ministrem Domańskim, powiedzieć, że są gwarancje dla przyszłości, żeby nie obciążać budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej właśnie z tego działu budżetowego – zadeklarował.

Rząd stawia na polski na przemysł

W otoczeniu prezydenta pojawiła się też obawa, że raz przyznane pożyczki mogą być przez UE wstrzymane w dowolnym momencie. Wskazywać ma na to zapis w unijnym rozporządzeniu wprowadzającym SAFE. Znalazło się w nim zastrzeżenie, że pieniądze przyznawane będą zgodnie z rozporządzeniem PE wprowadzającym tzw. mechanizm warunkowości (rozporządzenie PE i Rady 2020/2092 z 16 grudnia 2020 r.). Te same przepisy zastosowano wobec Polski przed 2024 r. przy wstrzymywaniu wypłat z Krajowego Planu Odbudowy. – Zmieni się władza, albo nie spodoba się, że komuś nie dajemy zarobić to po prostu wstrzymają nam pożyczki – mówi DGP jeden z polityków PiS.

Przed środowym posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk oskarżył opozycję i otoczenie prezydenta o chęć „wywrócenia” projektu SAFE. Nie wyjaśnił wątpliwości związanych ze sposobem spłat pożyczek ani nie rozwiał obaw dotyczących warunkowości, ale zapewnił, że na programie zyska polski przemysł.

– SAFE, te dziesiątki miliardów euro, które wydamy na zbrojenia, trafi w 80 proc. do polskich firm. I to właśnie spowodowało gwałtowny atak PiS i Pałacu Prezydenckiego, tak bardzo zaangażowanych w lobbowanie interesów zaprzyjaźnionych państw, ale obcych państw – mówił Donald Tusk.

Projekt ustawy o FIZB został w środę przyjęty przez rząd. Wszystko wskazuje, że przez Sejm przejdzie szybko. W czwartkowym porządku obrad zaplanowano już sprawozdanie komisji na jego temat oraz oświadczenia klubów. ©℗