Inwigilacja zamiast uproszczeń? RPO żąda wyjaśnień
System KSeF, który ma stać się codziennością każdego polskiego przedsiębiorcy, budzi coraz większy opór. Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich trafiają skargi, z których wynika jedno: państwo chce wiedzieć o naszych firmach zbyt wiele. Piotr Mierzejewski z Biura RPO oficjalnie zwrócił się do Ministerstwa Finansów o zajęcie stanowiska.
Dlaczego KSeF budzi strach? Oto główne zarzuty:
Przedsiębiorcy, w tym m.in. z branży turystycznej, wskazują na kilka kluczowych zagrożeń, które mogą uderzyć w każdą firmę. O które konkretnie chodzi?
- Kontrola „z góry” na zapas: system nie reaguje na oszustwa, ale śledzi wszystkich – nawet tych, którzy działają uczciwie. To odwrócenie zasady domniemania niewinności.
- Koniec tajemnicy przedsiębiorstwa: do centralnej bazy trafiają szczegółowe dane o Twoich rabatach, modelach biznesowych i sieci dostawców. To strategiczne informacje, które mają wymierną wartość rynkową.
- Ryzyko awarii blokuje biznes: możliwość wystawienia faktury zależy od sprawności serwerów państwowych. Jeśli system padnie, firma zostaje zablokowana nie ze swojej winy.
Czy twoje dane są bezpieczne? KSeF 2026
Najwyższa Izba Kontroli (NIK) już wcześniej wytykała opóźnienia i brak dostatecznego nadzoru nad projektem. Przedsiębiorcy obawiają się, że KSeF nie przeszedł pełnej, niezależnej oceny bezpieczeństwa, co przy 2,5 miliarda dokumentów rocznie rodzi gigantyczne ryzyko wycieku wrażliwych danych.
Co z osobami na JDG?
Dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą dane z faktur to nie tylko cyfry – to ich życie zawodowe i prywatne. Eksperci alarmują, że tak głęboka ingerencja może być sprzeczna z Europejską Konwencją Praw Człowieka.