Wyrok dotyczył przetargu na sprzątanie trzech biurowców Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Zdaniem firmy, której oferta zajęła drugą pozycję, zwycięskie konsorcjum zaniżyło cenę w kilku pozycjach. Chodziło m.in. o mycie okien z żaluzjami. Zwycięskie konsorcjum zaproponowało stawkę 1,10 zł za okno, co dawało całkowitą kwotę za biurowiec centrali ZUS w wysokości ok. 18 tys. zł. Oferta odwołującej się firmy opiewała odpowiednio na kwoty 5 zł i 81,6 tys. zł. Zakwestionowano też ceny za dezynfekcję, dezynsekcję i deratyzację. Według odwołującego się konsorcjum powinno zostać wezwane do złożenia wyjaśnień. Zamawiający tłumaczył, że nie miał takiego obowiązku, bo całościowa cena zaproponowana w ofercie konsorcjum nie była niższa o 30 proc. od wartości zamówienia ani też średniej arytmetycznej cen pozostałych ofert. Z kolei zakwestionowane w odwołaniu pozycje miały marginalne znaczenie i trudno je uznać za istotne z punktu widzenia całej oferty.
Z tym z kolei nie zgodził się odwołujący. Argumentował, że zgodnie ze specyfikacją wykonawcy mieli obowiązek wskazać ceny jednostkowe w każdej z pozycji formularza cenowego. Na podstawie tychże cen jednostkowych wypłacane będzie wynagrodzenie. A skoro tak, to każda z pozycji formularza jest istotna z punktu widzenia całości zamówienia.
Krajowa Izba Odwoławcza podzieliła to stanowisko. Na wstępie zwróciła uwagę, że zgodnie z art. 90 ust. 1 uchylonej już ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1843 ze zm.) zamawiający powinien wszcząć procedurę wyjaśniającą w dwóch sytuacjach. Po pierwsze wtedy, gdy cena wydaje się rażąco niska w stosunku do przedmiotu zamówienia. Po drugie zaś w sytuacji, gdy istotna część składowa ceny lub kosztu wydaje się rażąco niska w stosunku do przedmiotu zamówienia i budzi wątpliwości zamawiającego co do możliwości wykonania przedmiotu zamówienia. Z tą drugą sytuacją, zdaniem składu orzekającego, mieliśmy do czynienia w tym przetargu.
„Skoro zamawiający wymaga podania cen jednostkowych i na ich podstawie obliczona będzie wartość wynagrodzenia za wykonanie poszczególnych prac wchodzących w zakres zamówienia, to wycena takich prac ma charakter istotny z punktu widzenia prawidłowości realizacji przedmiotu zamówienia” – zauważono w uzasadnieniu wyroku.
Zdaniem KIO nie ma znaczenia, że zakwestionowane w odwołaniu pozycje stanowią, jak wyliczył zamawiający, zaledwie 1,2 proc. wartości całej ceny.
„Im bardziej dana część składowa ceny oferty jest zaniżona, tym mniejszy jest jej udział procentowy w całkowitej cenie oferty. Nie można wykluczyć, że wykonawcy celowo dążą do zaniżenia wyceny określonych elementów składających się na zamówienia, przerzucając koszty do innych pozycji, kreując w ten sposób przesłankę nieistotności takiego elementu z punktu widzenia wartości takich prac w cenie globalnej za realizację zamówienia” – podkreślono w uzasadnieniu.
O „istotności” danej pozycji nie może więc świadczyć jej procentowy udział w ostatecznym wynagrodzeniu, tym bardziej że może on być zaniżony. Zamawiający powinien przeanalizować znaczenie danych prac z punktu widzenia całości przedmiotu zamówienia. Jeśli nie mają one charakteru pomocniczego i stanowią zasadniczy element, to muszą zostać uznane za istotne.
Choć wyrok zapadł w poprzednim stanie prawnym, to jego tezy pozostaną aktualne także w nowym. Artykuł 224 ust. 1 nowej ustawy – Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2019 r. poz. 2019 ze zm.) nakazuje żądać wyjaśnień, jeżeli „zaoferowana cena lub koszt, lub ich istotne części składowe, wydają się rażąco niskie w stosunku do przedmiotu zamówienia lub budzą wątpliwości zamawiającego co do możliwości wykonania przedmiotu zamówienia”. ©℗

orzecznictwo

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 3 grudnia 2020 r., sygn. akt KIO 2974/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia