statystyki

Johnson, Hunt oraz reszta ojców chrzestnych brexitu

autor: Magdalena Miecznicka20.07.2019, 19:30
Johnson ma na koncie wiele grzechów, które teoretycznie powinny go dyskwalifikować.

Johnson ma na koncie wiele grzechów, które teoretycznie powinny go dyskwalifikować.źródło: PAP
autor zdjęcia: NEIL HALL

Jedna rzecz, której uczył Oksford, to jak przemawiać, nie mając zbyt dużo wiedzy.

O baj kandydaci na premiera, którzy zostali na placu boju – Boris Johnson i Jeremy Hunt – to koledzy ze studiów, oczywiście na najbardziej elitarnej brytyjskiej uczelni, Uniwersytecie Oksfordzkim. Uczęszczali tam wszyscy powojenni premierzy, którzy zdobyli wyższe wykształcenie, z wyjątkiem jednego – Gordona Browna. Starym kumplem Johnsona i Hunta ze studiów jest także Michael Gove, do niedawna trzeci pretendent do przywództwa torysów. Ogólnie aż sześciu z siedmiu kandydatów, którzy ostali się po pierwszej rundzie, kończyło Oksford. Absolwentami tej uczelni są też inni prominentni zwolennicy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – Jacob Rees-Mogg i Daniel Hannan. Poprzedni premier David Cameron, który co prawda nie chciał brexitu, ale nonszalancko postawił go na szali, żeby zapewnić sobie poparcie w Partii Konserwatywnej, również jest ich uniwersyteckim kolegą.

Niemal wszyscy dzisiejsi torysi z pierwszego planu należeli do uczelnianego klubu dyskusyjnego Oksford Union. „Był to rodzaj Izby Gmin dla nastolatków” – wspomina w „Financial Times” publicysta Simon Kuper, który przewinął się przez Oksford mniej więcej w czasie, kiedy studiowali tam Johnson i Hunt. To w tym elitarnym kółku przyszli posłowie i ministrowie zdobywali pierwsze szlify w debatach. Obowiązywał w nich szczególny styl. „Nie wygrywało się debat, nudząc słuchaczy szczegółami, ale za pomocą dowcipów i wycieczek osobistych” – pisze Kuper.

Wygląda na to, że styl ten dominuje dzisiaj w przestrzeni publicznej. Kiedy znany dziennikarz BBC Andrew Neil w trakcie ostatniego wywiadu z Borisem Johnsonem przejęzyczył się i powiedział „artykuł 5B” zamiast „paragraf 5B” układu handlowego (GATT), polityk, z miną osoby, która wiedzę na temat regulacji Światowej Organizacji Handlu wyssała z mlekiem matki, zaczął pouczać prowadzącego i radzić mu, by lepiej przygotowywał się do swoich programów. Ale kiedy chwilę potem Neil zapytał gościa, jak poradzi sobie z paragrafem 5C tego samego przepisu, ten oblał się rumieńcem jak 12-latek i przyznał rozbrajająco, że nie wie, co w nim jest. Swoją niewiedzę – alarmującą u człowieka, który uważa, że jest na tyle kompetentny, aby za trzy miesiące (ostateczny termin brexitu to 31 października) wywrócić swoją ojczyznę do góry nogami – próbował przykryć rytualną demagogią. To „sianie niepotrzebnego defetyzmu” – skwitował.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie