Główny indeks saudyjskiej giełdy Tadawul All Share spadł w niedzielę o 2,2 proc., co w praktyce wymazało tegoroczne zyski rynku akcji w Rijadzie. Skala przeceny byłaby wyraźnie większa, gdyby nie wzrost notowań koncernu Saudi Aramco, którego akcje podrożały o 3,4 proc. Inwestorzy zakładają bowiem, że eskalacja konfliktu może podbić ceny ropy na światowych rynkach, co poprawiłoby krótkoterminowe przychody spółki.
Dziennikarz Bloomberga Joe Weisenthal zwrócił uwagę, że relacja indeksu Tadawul do jego największego komponentu była najgorsza od ponad pięciu lat. „Znaczny spadek apetytu na ryzyko i gwałtowny wzrost cen ropy” – napisał, wskazując na rosnącą nerwowość inwestorów w regionie. W praktyce oznacza to odpływ kapitału z szerokiego rynku akcji przy jednoczesnym skupieniu uwagi na spółkach energetycznych.
Słabsze otwarcie zanotowały również parkiety w Omanie i Bahrajnie. Giełda w Kuwejcie zdecydowała się nawet na wstrzymanie handlu jako środek ostrożności, co pokazuje skalę obaw o rozwój sytuacji militarnej i jej konsekwencje dla stabilności finansowej regionu Zatoki Perskiej.
Egipt: spadek indeksu, słaby funt i presja na rynek gazu
Jeszcze wyraźniej reakcja była widoczna w Kairze. Główny indeks egipskiej giełdy stracił w niedzielę 2,5 proc., pogłębiając rozpoczęty w połowie lutego trend spadkowy. Od tamtego momentu łączna przecena przekroczyła 8 proc., co pokazuje, że rynek już wcześniej był w fazie osłabienia.
Równolegle egipski funt osłabił się do około 48,8 za dolara amerykańskiego – to najniższy poziom od połowy 2025 roku. Dla kraju o wysokim udziale importu w strukturze gospodarki oznacza to dodatkową presję inflacyjną i wzrost kosztów obsługi zadłużenia denominowanego w walutach obcych.
Sytuację komplikuje decyzja Izraela o wstrzymaniu dostaw gazu ziemnego do Egiptu po rozpoczęciu operacji militarnej przeciwko Iranowi. Egipt, który w ostatnich latach stał się istotnym eksporterem LNG do Europy, wykorzystuje izraelski gaz do zasilania własnych instalacji skraplania. Wstrzymanie przesyłu oznacza konieczność pilnego zabezpieczenia alternatywnych dostaw. Władze w Kairze przyspieszają zakupy LNG na rynku spot i starają się zakontraktować dodatkowe wolumeny na okres letni, gdy krajowy popyt na energię rośnie.
Dla Egiptu to podwójne uderzenie – z jednej strony osłabienie waluty i spadki na giełdzie, z drugiej zagrożenie dla bilansu energetycznego i przychodów z reeksportu gazu.
Kanał Sueski i CMA CGM: kolejny czynnik ryzyka dla gospodarki Egiptu
Dodatkowym obciążeniem pozostają zakłócenia w tranzycie przez Kanał Sueski, które trwają od końca 2023 roku w związku z napięciami w regionie Morza Czerwonego. Dochody z opłat tranzytowych są jednym z kluczowych źródeł twardej waluty dla Egiptu.
W niedzielę francuski gigant żeglugowy CMA CGM – trzecia co do wielkości linia kontenerowa na świecie – ogłosił zawieszenie przepływu przez Kanał Sueski. Decyzja ta może zahamować oznaki ożywienia ruchu morskiego, które pojawiły się po jesiennym zawieszeniu broni w Strefie Gazy. Ograniczenie ruchu statków oznacza mniejsze wpływy do budżetu Egiptu i dodatkową presję na rezerwy walutowe.
W praktyce Egipt znajduje się dziś w szczególnie wrażliwym punkcie: waluta jest słaba, koszty finansowania wysokie, a dwa kluczowe źródła przychodów w walutach obcych – gaz i tranzyt przez Kanał Sueski – są narażone na zakłócenia.
Ropa, gaz i reakcja globalnych rynków
Ponieważ w krajach zachodnich giełdy w weekend nie pracują, pełna reakcja światowych rynków będzie widoczna dopiero po ich otwarciu. Już jednak notowania w Azji sygnalizowały wzrost oczekiwań na droższą ropę. Ewentualne podbicie cen surowca może przełożyć się na wyższe koszty paliw i transportu, a w konsekwencji na presję inflacyjną w wielu gospodarkach.
Kluczowa pozostaje kwestia bezpieczeństwa transportu przez cieśninę Ormuz, którą przepływa znacząca część światowego handlu ropą. Każde zagrożenie dla tego szlaku natychmiast podnosi premię za ryzyko w cenach surowców energetycznych.
W regionie Bliskiego Wschodu widać wyraźne rozwarstwienie reakcji: spółki energetyczne korzystają na perspektywie droższej ropy, natomiast szeroki rynek akcji oraz waluty krajów o słabszych fundamentach fiskalnych są pod presją. W krótkim terminie decydujące będą informacje o dalszej skali działań militarnych oraz ewentualnych odpowiedziach Iranu.
Źródła: Bloomberg, Money.pl