Minister obrony Israel Kac zapowiedział, że ataki na Iran będą kontynuowanie „tak długo, jak to będzie konieczne”, i nie ustaną, dopóki nie zostaną osiągnięte cele operacji.

Izrael zlikwidował połowę zasobów irańskich rakiet

- W trakcie tej operacji zniszczyliśmy około połowy zapasów rakiet reżimu irańskiego i zapobiegliśmy wyprodukowaniu co najmniej 1,5 tys. kolejnych – oświadczył rzecznik armii Izraela, generał Efi Defrin w przemówieniu telewizyjnym.

Jak podkreślił, Iran produkował w ostatnim czasie dziesiątki rakiet ziemia-ziemia miesięcznie i miał zamiar zwiększyć ich produkcję do kilkuset miesięcznie.

Izraelskie wojsko podało też, że zniszczono gotowe do startu myśliwce F-4 i F-5 na lotnisku w Tabrizie na zachodzie Iranu. Celem było „zadanie ciosu irańskim siłom powietrznym i zwiększenie szkód zadanych systemom obronnym reżimu”.

Izrael dementuje informacje o ataku na szkołę

Armia oznajmiła też, że „nic jej nie wiadomo” o amerykańsko-izraelskim ataku na szkołę w Iranie. Irańskie media informowały, że co najmniej 118 osób zginęło w ostrzale szkoły dla dziewcząt w Minabie, w prowincji Hormozgan na południu Iranu. Placówka znajduje się ok. 600 metrów od bazy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.