Na początku tygodnia świat obiegła informacja o kolejnym rekordzie niskiej dzietności w Chinach. W Państwie Środka zawiera się coraz mniej małżeństw, rodzi się coraz mniej dzieci, a w konsekwencji kurczy się pula pracowników, którzy w przyszłości mają podtrzymywać wzrost gospodarczy. To efekt dekad polityki jednego dziecka, której skutki coraz mocniej dają o sobie znać.
Kraj „siwych głów”
Jednocześnie w Chinach szybko przybywa „siwych głów”. Według danych Narodowego Biura Statystycznego liczba osób w wieku 65 lat i więcej osiągnęła 220 mln, czyli 15,6 proc. ludności. Jeszcze szybciej rośnie grupa 60+, licząca już 310 mln osób. Zgodnie z prognozami ONZ około 2034 r. Chiny staną się „superstarzejącym się społeczeństwem”, dołączając do takich krajów jak Japonia czy Niemcy. Blisko tego progu jest także Polska, gdzie już dziś co piąta osoba ma ponad 60 lat.
Problem polega na tym, że Chiny starzeją się szybciej, niż się bogacą. Zapaść demograficzna nakłada się na słabnącą konsumpcję, kryzys na rynku nieruchomości i spowalniający wzrost gospodarczy. Malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym może te problemy dodatkowo potęgować.
Pekin szuka nowego silnika wzrostu
Jednak w zamyśle Pekinu starzenie się społeczeństwa ma przestać być wyłącznie kosztem, a stać się nową szansą rozwojową. W 2024 r. sektor srebrnej gospodarki został ogłoszony jednym z narodowych priorytetów strategicznych, a jego rozwój ma zostać szerzej opisany w planie pięcioletnim na lata 2026–2030. Według państwowej agencji Xinhua wartość chińskiej srebrnej gospodarki wynosi dziś około 7 bln juanów (3,6 bln zł), a do 2035 r. może wzrosnąć do 30 bln juanów (15,5 bln zł), czyli niemal 10 proc. PKB.
Dzisiejsi chińscy seniorzy są coraz atrakcyjniejszą grupą konsumentów. Wiek emerytalny należy w Chinach do najniższych na świecie: mężczyźni mogą zakończyć pracę w wieku 60 lat, a kobiety w wieku 55 lat. Oznacza to dużo wolnego czasu, a w połączeniu z rosnącą zamożnością – także większą skłonność do wydatków. Efektem jest boom na płatne zajęcia oraz turystykę dostosowaną do potrzeb starszych osób. Władze zapowiedziały m.in. uruchomienie sieci specjalnych „srebrnych pociągów”, wyposażonych w udogodnienia dla seniorów. Do 2027 r. takie składy mają kursować na około 100 trasach w całym kraju.
Firmy przestawiają się na starszych konsumentów
Coraz większą rolę odgrywają także „inteligentne” rozwiązania: egzoszkielety wspierające mobilność, roboty opiekuńcze zintegrowane z usługami medycznymi oraz systemy sterowania domowym sprzętem projektowane z myślą o osobach starszych. Według szacunków chińskiej firmy konsultingowej CIC Consulting rynek inteligentnej opieki senioralnej mógł już w 2024 r. osiągnąć wartość blisko 10 bln juanów.
Trudno o bardziej wymowną ilustrację zmian demograficznych niż fakt, że wiele firm, które jeszcze niedawno koncentrowały się na produktach dla dzieci, dziś przestawia produkcję na potrzeby seniorów. Chińskie koncerny mleczarskie, takie jak Yili, oferują mleko w proszku dla osób starszych, bez dodatku cukru, za to z substancjami wspierającymi mięśnie, sen czy trawienie. Z kolei firma 360 Security Technology, wcześniej znana z zegarków dla dzieci, wprowadziła na rynek urządzenia dla seniorów z pomiarem tętna i ciśnienia, funkcją lokalizacji oraz przyciskiem alarmowym.