Chiny sięgnęły po surowcową broń masowego rażenia. Handlowe zawieszenie broni odwołane

Chiński kontenerowiec na Pacyfiku
Chiński kontenerowiec na PacyfikuShutterstock
13 października 2025

Pekin testuje skuteczność oręża, jakim jest kontrola nad dostawami krytycznych surowców, a USA – swoją odporność. Zaczyna się kolejne przesilenie w rywalizacji supermocarstw, którego skutki mocniej niż kiedykolwiek może odczuć również Europa.

Sektor obronny, półprzewodniki, energetyka, elektromobilność, użytkowa elektronika, lotnictwo – to tylko niektóre gałęzie przemysłu, których dotkną rozszerzone na bezprecedensową skalę chińskie restrykcje na eksport metali ziem rzadkich, ich produktów i wytwarzanych na ich bazie technologii tzw. stałych magnesów. Ze względu na dominującą pozycję Państwa Środka w tym łańcuchu dostaw i ograniczoną zastępowalność tej grupy surowców z punktu widzenia szeregu istotnych technologii, utrzymanie ograniczeń oznaczać będzie kłopoty m.in. dla uruchamianych w krajach zachodnich planów reindustrializacji, a zwłaszcza będących ich kluczowym elementem inwestycji w przemysł obronny.

Test atomowej broni w wojnie gospodarczej. Metale ziem rzadkich w służbie polityki

Na mocy zeszłotygodniowych decyzji władz Państwa Środka, możliwości i siła oddziaływania, jaka wiąże się z kontrolą nad szerokim pakietem krytycznych dla światowej gospodarki dostaw, zostaną przetestowane w praktyce. Ich sprzedaż poza granice Chin będzie wymagała uzyskania specjalnych koncesji i zezwoleń. Reguły nie są klarowne, co jest interpretowane jako zamierzony efekt, zwiększający poziom niepewności i pola do arbitralnych decyzji chińskiej administracji. Resort handlu ChRL nie ukrywa jednak, że co do zasady na pomyślne rozstrzygnięcie nie będą mogli liczyć klienci z branży militarnej czy producenci technologii podwójnego zastosowania. Ograniczenia objąć mają także transfer kompetencji, m.in. poprzez zakaz angażowania się chińskich obywateli w projekty związane z metalami i magnesami ziem rzadkich.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.