Kierownictwo Komunistycznej Partii Chin coraz częściej dostrzega problem przerostu mocy produkcyjnych w gospodarce. – To, co miało być siłą Państwa Środka, może stać się dla niego obciążeniem – ocenia Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.
Do niedawna chińscy politycy odrzucali krytykę prowadzonej przez ChRL ekspansji gospodarczej, w której pierwsze skrzypce grają napompowane do granic możliwości i niewspółmierne do potrzeb zdolności przemysłowe. Stworzone przy wsparciu rządowych subsydiów fabryki, umożliwiające zalewanie świata tanimi towarami i zdobywanie dominacji w wybranych sektorach rynku światowego, wydawały się problemem tylko z punktu widzenia słabnących konkurentów Pekinu. "Obalamy mit przerostu mocy produkcyjnych", "Ukryta agenda w tle narracji o nadprodukcji", "Nadwyżka zdolności produkcyjnych jako wymówka dla ceł na chińskie produkty" – to tytuły tylko kilku z dziesiątek podobnych artykułów ukazujących się w tym czasie na łamach kontrolowanych przez Pekin organów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)