Fabryka zdolności kredytowej: tak analitycy gangu „poprawiali” dokumenty
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała do sądu akt oskarżenia wobec 94 osób podejrzanych o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej. Gang miał zajmować się wyłudzaniem pożyczek i kredytów przy wykorzystaniu podrobionej dokumentacji. Straty wynikające z procederu oszacowano na ponad 13 milionów złotych.
Prowizja pod stołem i niszczenie dowodów. Jak zacierano ślady oszustw wg prokuratury?
O zakończeniu wieloletniego i skomplikowanego śledztwa poinformowała w piątek rzeczniczka gliwickiej prokuratury, Agnieszka Bukowska. Dochodzenie prowadzone było wspólnie z Komendą Miejską Policji w Zabrzu. W toku postępowania ustalono, że przestępcy doprowadzili do uzyskania łącznie 138 kredytów i pożyczek. Wobec części oskarżonych zapadły już prawomocne wyroki skazujące.
Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie grupy wyszukiwali osoby mające trudności z otrzymaniem finansowania w bankach, a następnie proponowali im „pomoc” w zamian za wynagrodzenie. Potencjalny klient dostarczał wymagane dokumenty, które były następnie modyfikowane przez tzw. analityków w taki sposób, aby sztucznie poprawić jego zdolność kredytową.
Tak spreparowane dokumenty trafiały do instytucji finansowych, które wypłacały środki na rachunki kredytobiorców. Ci po otrzymaniu pieniędzy przekazywali pośrednikom nieoficjalną prowizję, sięgającą nawet 30 tys. zł. Umowy pośrednictwa oraz inne dokumenty, w tym niekiedy weksle, były niszczone, by zatrzeć ślady kontaktów z grupą przestępczą.
Finał wielkiego śledztwa w prokuraturze w Gliwicach: zarzuty dla blisko stu osób
Jak podkreśla prokuratura, większość zobowiązań była spłacana jedynie przez krótki czas lub wcale, ponieważ klienci nie mieli realnych możliwości finansowych. Oskarżeni usłyszą zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustw oraz prania pieniędzy. Akt oskarżenia trafił już do Sądu Okręgowego w Gliwicach.