Powrót do statystyk sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego
Liczba legalnych aborcji w Polsce rośnie i zbliża się do poziomu sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r., który uchylił tzw. przesłankę embriopatologiczną, pozwalającą na przerwanie ciąży w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu – wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, przytaczanych przez „Rzeczpospolitą”. Szpitale zaraportowały łącznie 627 terminacji ciąży.
Zdrowie psychiczne matki jako kluczowa przesłanka do aborcji
Jak podkreślają lekarze, tamto orzeczenie w praktyce radykalnie ograniczyło dostęp kobiet do legalnej terminacji ciąży. Przed zmianą prawa zdecydowana większość zabiegów – nawet 95–98 proc. – była przeprowadzana właśnie z powodu ciężkich wad rozwojowych płodu. Przesłanka zagrożenia życia lub zdrowia kobiety była stosowana marginalnie – informują media.
Obecnie sytuacja uległa zmianie. Jak informuje „Rz”, coraz częściej podstawą prawną do przerwania ciąży staje się zagrożenie zdrowia kobiety, rozumiane nie tylko fizycznie, ale także psychicznie. Jak wskazuje prof. Sebastian Kwiatkowski, ginekolog i perinatolog cytowany w medium, taka interpretacja przepisów pozwala dziś na legalne przeprowadzanie zabiegów w polskich szpitalach, jeśli zagrożenie zdrowia psychicznego zostanie potwierdzone przez psychiatrę.
Nowe wytyczne dla psychiatrów: Co zmieniło się w październiku 2024?
Dodatkowym impulsem do zmiany praktyki były wytyczne wydane w październiku 2024 r. przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne oraz konsultanta krajowego ds. psychiatrii. „Ustawodawca nie wymaga, aby zagrożenie (zdrowia – przyp. red.) było bezpośrednie. Dla stwierdzenia stanu zagrożenia w kontekście omawianej przesłanki nie jest zatem konieczne, by zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety ciężarnej w najbliższym czasie się urzeczywistniło, ani też urzeczywistnienie to nie musi być nieuniknione choćby w dalszej perspektywie czasowej. Niebezpieczeństwo to wystąpi, gdy ciąża była przyczyną powstania danej jednostki chorobowej, bądź też, gdy kobieta ciężarna chorowała już wcześniej, ale wskutek ciąży stan chorobowy się pogłębił” – informuje „Rz”. Prof. Piotr Sieroszewski, stojący na czele Kliniki Medycyny Płodu i Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, w rozmowie z „Rz” przyznał, że obecnie dominującą podstawą do legalnego przerwania ciąży są przesłanki związane ze zdrowiem psychicznym pacjentek.
Interpretacja przepisów: Zagrożenie nie musi być bezpośrednie ani nieuchronne
Wynika z tego, że zagrożenie zdrowia psychicznego nie musi być ani bezpośrednie, ani nieuchronne. Wystarczy, że ciąża wywołała zaburzenie psychiczne lub znacząco pogorszyła wcześniej istniejący stan chorobowy. W efekcie – choć przepisy formalnie się nie zmieniły – liczba legalnych aborcji w Polsce stopniowo wraca do poziomów sprzed wyroku Trybunału Konstytucyjnego.