Spór zbiorowy w ZUS. Związki zawodowe chcą podwyżek i ograniczenia nadgodzin

zus
Shutterstock
5 sierpnia 2021

Podwyżka wynagrodzenia o co najmniej 1 tys. zł brutto, wzrost zatrudnienia, ograniczenie pracy w nadgodzinach, zapewnienie szkoleń – to tylko przykładowe z 12 żądań, które Związek Zawodowy Pracowników ZUS skierował do pracodawcy. Obu stronom nie udało się porozumieć w tych kwestiach (termin minął wczoraj), co oznacza, że związek wszczął spór zbiorowy z zatrudniającym. Z nieoficjalnych informacji wynika, że kolejne organizacje zakładowe działające w ZUS albo już wystąpiły ze swoimi żądaniami do pracodawcy, albo rozważają taką możliwość. Spór zbiorowy może się więc rozszerzyć o kolejne związki.

Z kolei Organizacja Zakładowa NSZZ „Solidarność Zakładu Ubezpieczeń Społecznych zawnioskowała wczoraj do premiera o odwołanie Gertrudy Uścińskiej z funkcji prezesa ZUS. Swój wniosek uzasadnia m.in. brakiem reakcji na zgłaszane problemy pracownicze i błędy w zarządzaniu. – Kreowanie przez panią prezes wizerunku Zakładu jako instytucji nowoczesnej, o wysokim stopniu cyfryzacji jest przereklamowane i nie pokrywa się z rzeczywistością, jakiej na co dzień doświadczają pracownicy ZUS – wskazali działacze w piśmie do premiera.

Związkowcy podkreślają, że problemy nie są nowością. – Wspomniane postulaty zgłaszaliśmy pracodawcy już od dłuższego czasu. Informowaliśmy o nadmiernym obciążeniu pracowników, niskich wynagrodzeniach, zbyt dużej liczbie zadań. Sygnalizowaliśmy, że zatrudnieni odchodzą z tego powodu z pracy – wskazuje Beata Wójcik, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników ZUS.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.