Osoba, która będzie chciała założyć uczelnię niepubliczną, musi mieć już na etapie składania wniosku opracowany system zapewniania jakości kształcenia.





Resort nauki chce zaostrzyć kryteria, na podstawie których wydaje pozwolenia na tworzenie prywatnych szkół wyższych. Aby je założyć, trzeba będzie zagwarantować studentom dobrą jakość kształcenia.

Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra nauki i szkolnictwa wyższego w sprawie zakresu danych i informacji objętych wnioskiem o wydanie pozwolenie na utworzenie uczelni niepublicznej oraz sposobu pobierania i wysokości opłat na wydatki związane z kosztami postępowania opiniodawczego. Trafił on do konsultacji społecznych.

Zgodnie z nim we wniosku o założenie prywatnej uczelni trzeba m.in. określić wewnętrzny system zapewniania jakości nauczania. Należy do niego także dołączyć szczegółowy program studiów ze wskazaniem nauczycieli, którzy będą prowadzić zajęcia. Niezbędne będzie również przedstawienie sposobu monitorowania karier zawodowych absolwentów.

– Kryteria dla uczelni niepublicznych są coraz wyższe, a z drugiej strony nie wprowadza się takich zaostrzeń dla publicznych szkół np. państwowych wyższych szkół zawodowych – mówi Filip Sikora, wicekanclerz Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy.

Zmiany, które chce wprowadzić resort nauki, mają pozwolić na lepszą ochronę osób kształcących się w prywatnych uczelniach – Polska Komisja Akredytacyjna sprawdzi kolejne kryteria już na etapie zakładania prywatnej placówki, uwzględniając to, czy będzie ona w stanie kształcić na dobrym poziomie.

Pytanie tylko, czy na takie dodatkowe wymogi już nie jest za późno. W ciągu kilkunastu lat powstało bowiem 330 prywatnych szkół wyższych. W tym roku utworzono ich zaledwie pięć.